Gangi Nowego Jorku. Cytaty filmowe. Martin Scorsese i polskie kino
Reżyserzy filmowi okazują sobie szacunek i dają wyraz własnym filmowym fascynacjom nawiązując w swoich dziełach do filmów innych twórców. W tym materiale filmowym pokazujemy w jaki sposób Martin Scorsese nawiązuje w filmie Gangi Nowego Jorku do sceny w barze z filmu Andrzeja Wajdy Popiół i diament, a Jan Komasa cytuje w filmie Miasto 44 film Martina Scorsese.
Wybitni twórcy światowego kina często wypowiadali się na temat filmów zrealizowanych w okresie Polskiej Szkoły Filmowej, najważniejszego nurtu w polskim kinie, który przypadał na lata 1956 – 1963. Polska kinematografia wywarła m.in. duży wpływ na niektórych reżyserów w Stanach Zjednoczonych. Francis Ford Coppola pozostawał pod bardzo dużym wrażeniem filmu Popiół i diament. Martin Scorsese miał w swoich zbiorach taśmy filmowe z polskimi filmami, m.in. z Faraonem Jerzego Kawalerowicza.
Scorsese, na którym duże wrażenie zrobiły zrekonstruowane cyfrowo kopie polskich filmów, zaprezentował w latach 2014-2015, w kilku krajach autorski cykl Masterpieces of Polish Cinema, składający się z ponad 20 polskich dzieł filmowych.
Promując ten cykl Martin Scorsese powiedział:
„polskie kino przyciągało mnie od dawna, od czasu, kiedy byłem studentem na uniwersytecie nowojorskim. Szkoła wykształciła we mnie niezachwianą wiarę w wolną wypowiedź artystyczną, na przykładzie włoskiego neorealizmu, francuskiej nowej fali oraz polskiego kina. Wspaniałe, imponujące, ludzkie, intymne i głębokie filmy, które były integralną częścią tego, co patrząc wstecz, wydaje się coraz bardziej być złotym wiekiem międzynarodowego kina.
Polskie kino jest kinem osobistej wizji reżysera, bardzo mocno zaangażowane społecznie oraz poetycko rozwijające odpowiedzialność, której możemy się uczyć, która do dziś wyznacza bardzo, bardzo wysoki standard. Jako filmowiec – dążę do osiągnięcia go w każdym nowym filmie, za każdym razem. Wybitne polskie filmy mają wielką moc wizualną i emocjonalną. Są poważne, ich głębia sprawia, że za każdym razem odkrywa się je na nowo. Wątki w tych filmach wpływają bezpośrednio na odbiorcę, tak jak głęboko wpłynęły na mnie.
Kiedy po raz pierwszy zobaczyłem Popiół i diament, w 1959 lub 1960 roku, byłem bardzo przejęty tym filmem, precyzją reżyserii, uderzającymi obrazami i szokującym występem Zbigniewa Cybulskiego, którego wówczas nazywano polskim Jamesem Deanem”.
